sony
Stan zaniemówienia, muszę szczerze przyznać, zdarza mi się. Wygląda nawet na to, że nierzadko. Ostatnio chyba zdarzył mi się jak zobaczyłem kable SATA do audio.
Ale teraz stwierdzam, że najwidoczniej są różne poziomy zaniemówienia. Od takiej lekkiej czasowej niedyspozycyjności paszczęki do kompletnego oszołomienia jak po spotkaniu z prawym sierpowym Pudziana. Dziś spotkało mnie oszołomienie, które bez kozery oceniam na 0,7 Pudziana. Z trudem wydaję z siebie dźwięki, dobrze, że palce jeszcze jako tako sprawne, mogę napisać parę słów, co niniejszym czynię.

More »