Widać, że rynek sprzętu audio się zmienia. Nie wiem, czy to dojrzewanie, czy też starcze tetryczenie. Ale zmiany są faktem. Kiedys, gdzie by nie spojrzeć, to jak tylko sprzęt kwalifikował się do „audio”, to wszędzie były zachwyty. Co ja piszę zachwyty… peany pochwalne pisane czternastozgłoskowcem na kolanach.

Aż tu nagle, jak grom z jasnego nieba, materiał.. no sam nie wiem jak to nazwać. Pochwalny, ale nie do końca. Z zachwytem, ale też z rezerwą. Aprobujący, ale stwierdzający, że te za 20 tysięcy grają jednak lepiej. Czternastozgłoskowcem, ale jak pewna partia wstał już z kolan.

I teraz już sam nie wiem, czy wrzucać, czy nie… Ale wakacje są, pewnie się nudzicie, a ja dawno nie pisałem. No to…

Więcej »

Już dawno nie było mojej ulubionej kategorii, czyli kabli do żelazka w wersji „for audio”. Ale dziś jest to wersja bardzo specjalna. Po pierwsze kabel nie jest tak całkiem do żelazka, po drugie i najważniejsze: to jest kabel rodzimej produkcji.
A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swoje kable do audio mają

 

 

Więcej »

Nosiłem się z zamiarem opisania tego od dawna. Niestety, wielu z czytelników będzie zaskoczonych, niektórzy pewnie się obrażą bo podniosę rękę na legendę ich młodości – legendarne Altusy z Tonsilu

Głośniki te nie były pierwszymi zestawami głośnikowymi na rynku, ale były pierwszymi naprawdę popularnymi.  Od jakiegoś czasu na fali sentymentów do lat młodości wiele osób wzdycha „ach, jakie to były dobre głośniki”. Otóż, nic bardziej błędnego, to były fatalne głośniki. Wynikało to z błędnej konstrukcji, wybranej zapewne z oszczędności w pierwszej połowie lat 80

Więcej »